MentalZone

Czy wiesz kiedy zwyciężasz?

Mateusz Kosmaczewski591 views
Czy wiesz kiedy zwyciężasz

Zwyciężasz czy przegrywasz? Ludzie nie lubią porażek, boją się ich. Strach przed porażką powoduje, że stoją w miejscu, są bierni. Bierność to zabójstwo. Patrząc z innej perspektywy to ludzie pragną zwyciężać, wiedzą siebie, jako bohatera, lecz boją się do tego przyznać. Obserwując ludzi widzę, że dużo mówią o zwycięstwach, jednak cały czas tkwią w tym samym miejscu. Wiesz, dlaczego tak się dzieje?

Budzik dzwoni. Przeraźliwy dźwięk roznosi się po Twojej sypialni. Chciałbyś się zerwać, wyskoczyć z łóżka szybko, energetycznie zabrać się za nadchodzący dzień. Jednak budzik nadal dzwoni, a Ty będąc półprzytomnym tylko sobie znanym sposobem nastawiłeś na drzemkę. Mała rzecz, ale… Budzik dzwoni po raz kolejny. Znowu do ucha dociera nieznośny dźwięk, zwiastujący opuszczenie ciepłego i wygodnego łóżka. Wstajesz. Patrzysz na zegar i nagle dociera do Ciebie, że zmarnowałeś 15 min. Miałeś w tym czasie zaplanowaną poranną gimnastykę. Stwierdzasz „jutro” się za to zabiorę.

Czy taka decyzja może mieć wpływ na inne?

Co to ma wspólnego z odniesieniem zwycięstwa?

Czy takie drobnostki przesądzają o sukcesie?

Człowiek zwycięża, kiedy najbardziej tego POTRZEBUJE

Ludzie nie chcą zwyciężać, gdy jest im dobrze. Nawet palcem nie kiwną w momencie, gdy posiadają wygodny styl życia. Co uważam za wygodny styl życia? Zdrowie jest ok, sylwetka nie musi być super, ważne, że poruszanie nie sprawia dyskomfortu. Mają pracę, nie zarabiają kokosów, ale jest bezpiecznie i stabilnie. Wystarczy na rachunki imprezę i wakacyjny wyjazd do Mielna. Załapałeś kontekst?

Po prostu, gdy jest ok nie ma powodów do sięgania po więcej. Dzieje się wtedy „dziwna” rzecz, ludzie narzekają. Niby jest ok, ale… Sytuacja się zmienia w momencie, kiedy zwycięstwo jest potrzebne. Wtedy magia wdziera się do rzeczywistości.

Sportowiec, który potrzebuje zwycięstwa robi, co trzeba wtedy, kiedy trzeba. Pragnie złota olimpijskiego, po prostu chce być najlepszy. Wie, że zadanie jest z gatunku tych „niemożliwych”, ale mimo to walczy. Świadomy jest tego, że nie ma gwarancji, trzeba się poświęcić. Co go napędza? Uczucia i emocje.

Podobna rzecz dzieje się w biznesie. Jeżeli jest silna potrzeba, wzniesienia firmy poziom wyżej wtedy następuje działanie, którego celem jest zwycięstwo. Tak wiem, lakoniczne stwierdzenie. Jednak wyobraź sobie taką sytuację.

Idziesz do pracy, nagle dzwoni telefon z firmy, w której pracujesz. Zostałeś poinformowany o tym, że masz spotkanie z menadżerem. Serce zaczyna trochę mocniej bić, na karku pojawiają się krople potu, a Ty jednocześnie przyspieszasz. Głowa podsuwa „wspaniałe” obrazy spotkania. Stajesz przed drzwiami, pukasz i wchodzisz. Zostałeś zwolniony. Powód? Restrukturyzacja firmy. Bang! Czujesz to? Menadżer mówi, Tobie, że w zasadzie masz już wolne.

Pytanie, co wtedy robisz?

Emocje, to one pociągają za sznurki

Zwyciężasz czy przegrywasz? Przegrasz w momencie, gdy smutki zatopisz w kieliszku, zwyciężysz w momencie, jeżeli opanujesz emocje i podejmiesz natychmiastowe działanie mające na celu poszukanie nowej pracy. Sportowiec nie zawsze uzyskuje dobry wynik, ale walczy o zwycięstwo. Pewnego dnia zwycięża.

Ludzie myślą, że zwycięstwo dzieje się „od tak.” Nie są świadomi, że aby zwyciężać trzeba być na to gotowym. Co to oznacza?

  • Panować nad emocjami
  • Podejmować drobne działania każdego dnia
  • Dokonywać dobrych decyzji przez długi czas
  • Ponosić porażki
  • Nauczyć się cierpliwości – odroczona gratyfikacja

Powyższe elementy to tylko ogólne czynniki wpływające na zwyciężanie. Elementem wspólnym są emocje. Jeżeli nie zaczniesz nad nimi panować to zawładną Tobą. Wyobraź sobie, że jesteś kukiełką, marionetką na sznureczkach. Za sznureczki pociągają emocje, sterują Twoim działaniem. Przypomnij sobie poranną pobudkę. Budzik, który dzwonił. Wyłączyłeś go. Nastąpiło parę rzeczy:

  • Emocje spowodowały, że podjąłeś taką decyzję
  • Stwierdziłeś, że za wiele nie stracisz, bo jutro to już na pewno wstaniesz
  • Takie drobne działanie nie niesie konsekwencji
  • Uciekłeś od cierpienia i wybrałeś przyjemność
  • Wybrałeś natychmiastową gratyfikację

A to było niby niewinne wstanie o poranku. Chciałeś coś zmienić, niby banalna rzecz, ale wiesz, co ZWYCIĘŻANIE SKŁADA SIĘ Z DROBNYCH WYBORÓW KAŻDEGO DNIA. SUKCES TO ZWYCIĘSTWO

Strefa komfortu

Zwyciężasz w momencie, gdy Twoja granica się przesunie. Jest to chwila, gdy opuszczasz swoje przytulne gniazdko i wchodzisz na dziewiczy teren. Opuszczenie swojego przytulnego, wygodnego gniazda wiąże się z bólem, cierpieniem, utratą bezpieczeństwa i strachem. A jak wiadomo, ludzie częściej wybierają ucieczkę przed cierpieniem.

Właśnie przesuwanie swojej granicy odróżnia „przeciętnych” od „wielkich”. Pamiętaj bycie przeciętnym jest ok, jeżeli Tobie odpowiada. Nie ma w tym nic złego. Natomiast, gdy pragniesz czegoś więcej, to musisz opuścić swoją strefę komfortu i wkroczyć w strefę mocy. Dlaczego? Ponieważ to jest jedyny sposób, aby się rozwinąć. Tylko w ten sposób zwyciężasz.

Strefa mocy nie jest dla każdego. Przeznaczona jest dla ludzi, którzy chcą zmiany, lepszych rezultatów, większych efektów. Jeżeli chcesz wkroczyć do strefy mocy musisz mieć odwagę i ambicję. Przesuwając granicę, musisz zacząć pracować nad swoją mentalnością, ponieważ czeka Ciebie zupełnie nowy świat, gdzie panują inne zasady gry niż w świecie, którym dotychczas żyłeś.

Twoje przekonania, nawyki, wybory muszą się zmienić. Będziesz pod większą presją i permanentnym stanie niepewności. Tam nie ma natychmiastowej gratyfikacji, jest ciągła praca i doskonalenie siebie na wielu płaszczyznach.

Ziarnko do ziarnka

Każdego dnia stajesz przed zwycięstwem lub porażką. Zawsze masz wybór i zawsze go dokonujesz. Nawet nie jesteś tego świadomy. Nie wyłapujesz swoich schematów myślowych, a przecież myśl jest początkiem. Dodaj do tego odpowiedni stan emocjonalny i jesteś niczym zombie.

Suma drobnych wyborów, a tym samym działań przybliża Ciebie do końcowego zwycięstwa. Twoje myśli są ukierunkowane na zwycięstwo. Programujesz siebie na zwycięstwo. Pracując cierpliwie i konsekwentnie nad detalami, a takimi są małe, drobne decyzje przybliżasz się do spektakularnego zwycięstwa.

Oczywiście, będą porażki, bo nie ma gwarancji, że wszystko się powiedzieć, nawet podejmując dobre decyzje. Jednak końcowy bilans będzie dodatni. Ludzie częściej gadają „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka” i na tym poprzestają.

Począwszy od kontekstu finansowego, gdzie nie oszczędzają w myśl tego przysłowia, a kończąc na kontekście drobnych decyzji. Jak widać mentalność „zwycięzcy” jest słabo rozwinięta. Podobno ludzie to wiedzą, w zasadzie wszystko wiedzą… Zwyciężasz, a może…

Zwyciężasz, a może przegrywasz?

Ważne jest, aby uświadomić sobie schematy myślowe i je zmieniać. Wybierać działania, które sprawią, że powiesz sobie, że wygrałeś. Samo nastawienie na zwycięstwo sprawi, że zaczniesz być bardziej efektywny. Jednak nim to nastąpi musi zaistnieć potrzeba zwyciężania, bo jeżeli jej nie będzie to po prostu sobie odpuść.

W tym momencie stwierdzisz, że psychologia i sprawy mentalne to nic innego jak „tani” bełkot, który do życia jest Tobie nie potrzebny. Zwyciężanie to nic innego jak umiejętność, przyjrzyj się sportowcom, a zrozumiesz. Zobacz, czego oczekujesz od ulubionej drużyny, od sportowca, któremu kibicujesz. Czego życzysz osobie, która zmaga się z ciężką chorobą?

Kochamy współczesnych gladiatorów i im kibicujemy. Gdzieś widzimy siebie jak zwyciężamy poprzez obserwowanie ich zmagań. Jednak w momencie, kiedy doświadczamy na sobie całego procesu chowamy głowię w piasek jak ten struś. Następnie zamieniamy się w psa za ogrodzeniem, małego kundla, który szczeka.

Ludzie są hipokrytami, widzą to, co chcą zobaczyć, a boją się sięgnąć po to, czego pragną, szczekają na tych, którzy mieli odwagę zrobić to, czego oni nie mieli.

 

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.