MentalZone

Jak to jest być dzieckiem?

Mateusz Kosmaczewski288 views
Jak to jest być dzieckiem

Dzieckiem być? Pytanie, od, którego większość ludzi ucieka. Broni się przed tym, aby nie mieć łatki dziecka. Młodzi tak szybko chcą dorosnąć, a starsi najchętniej cofnęliby się do czasów, kiedy byli dziećmi. Dzieckiem być to fantastyczna rzecz, doświadcza się świata na wszystkie sposoby i cieszy ze wszystkiego, bo wszystko jest nowe. Jednak nie wszystkim jest  dane przeżyć wspaniale swoje dzieciństwo. 

Jeszcze mało w życiu widziałem, mało doświadczyłem, ale to, co widzę dzisiaj trochę mnie przeraża. Moje dzieciństwo było po prostu świetne. Beztroskie zabawy, spędzanie czasu z rodzicami, rówieśnikami, wyjazdy, beztroska i życie niby w rzeczywistości i jednocześnie w świecie marzeń i fantazji. Rodzice wspierali jak mogli i pokazywali świat z każdej możliwej strony.

Czytanie do poduszki, gry i zabawy. Poświęcanie każdej chwili. Jasne nie było kolorowo, ale patrząc dzisiaj na „rodziców” ręce mi opadają. Oczywiście są pozytywne wzorce i na całe szczęście ich mam bardzo dużo, ale widzę też ciemną stronę medalu. Co jest bardzo smutne…

Rozwój przez całe życie

Rodzisz się i rozwijasz. Duże uproszczenie i uogólnienie. Istnieje taka dziedzina psychologii jak „psychologia rozwojowa”. Zajmuje się ona badaniem jak organizmy wzrastają i zmieniają się na przestrzeni czasu pod wpływem oddziaływań biologicznych i środowiskowych. Niby mamy świadomość tego, że przejmujemy zachowania z domu. Niby to wszystko jest jasne i zrozumiałe. Patrząc na to jak dzieci są wychowywane, można stwierdzić, że nie wiemy nic.

Dochodzimy do odwiecznej dyskusji na temat – co tak naprawdę jest ważne: wychowanie czy natura.  Wychowanie odnosi się do roli środowiska, natomiast natura do dziedziczenia.  Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, która opcja jest lepsza, natomiast jedno jest pewne – oba elementy wzajemnie na siebie oddziaływają.

Wzajemnie oddziaływanie

Skoro wszystko wzajemnie na siebie wpływa to jak to wygląda w rzeczywistości? Otóż psycholodzy ujmują to w prosty sposób:

Interakcja, natura – wychowanie oznacza, że wszyscy urodziliśmy się z określonymi predyspozycjami (natura), które, jeśli zostaną poddane działaniu odpowiednich doświadczeń w naszym środowisku (wychowanie), to mogą osiągnąć swój pełen potencjał.

Można tutaj wysnuć wniosek i obalić mit talentu. Poprzez wykorzystanie mocnych stron dziecka można ukształtować przyszłego mistrza. Oczywiście wymaga to poświęcenia rodziców. Weźmy na przykład kontekst sportu. Załóżmy, że tata jest tenisistą. Dziecko uczestniczy w aktywnie w życiu sportowym  ojca. Jako malutka kruszynka jest zabierana na mecze. Nad kołyską zwieszone są piłeczki tak, aby dziecko mogło się nimi bawić. Gdy może chodzić zaczyna oswajać się z kortem. Rakieta tak jakby naturalnie „pasowała” do dłoni, ruchy niby lekkie. A to dopiero początek…

Dziedziczność określa twój potencjał, ale doświadczenie określa to, w jaki sposób ten potencjał zostanie wykorzystany. Mówiąc w prostszy sposób: natura proponuje, a wychowanie rozporządza.

Każdy z nas ma wrodzone zdolności, jednak czy zostaną one w pełni wykorzystane zależy to jednak od sposobu wychowania. Czasami odnoszę wrażenie, że ludzie nie rozumieją tego. Niektórzy rodzice „olewają” swoje dzieci dając im np. tablet lub kupując konsolę. To takie proste „dać dziecku się, czym zająć”. Doraźnie ma to sens, ale w dłuższej perspektywie dziecko ma fatalny wzorzec.

Sam nie mam dzieci, ale dzięki takim rodzicom wiem jak ja nie mam postępować. Dzieci te natomiast dorastają w oparciu o zachowanie swoich rodziców i najprawdopodobniej będą ich kopią. Smutne, bo tak wiele stracą na wczesnym etapie. Dzieci te utracą swoje dzieciństwo.

Dzieckiem być… Dorosłość i marzenia

Dorośli to takie duże dzieci. Jednak z ograniczeniami, szczególnie tymi mentalny oraz co najbardziej smutne – pozbawionymi marzeń. Kiedyś marzyli o laurach i świat był na wyciągnięcie ręki, a teraz są przytłoczeni rzeczywistością. Dziecięcy uśmiech gdzieś zniknął, a na twarzy pojawiła się troska. Ciekawość świata zamieniła się w strach przed nim. Otwartość umysłu zastąpiła klatka własnych przekonań i nieaktualnych już schematów.

Zdolność adaptacji do rzeczywistości została utracona. Dzisiaj dorośli żyją przeszłością, pragną, aby wróciła, ba ciągle działają tak jak kiedyś. Prowadzi to do słabych efektów i ciągłej frustracji.

Nauka i edukacja zaprzestana po szkole nie dzisiaj „nic” nie warta. Poprzez takie działania dzieci mają niezwykle trudno. Przejmują wzorce rodzica i zachowanie. Dla dziecka rodzic jest bogiem. Jest najważniejszą osobą, której ufa bezgranicznie i kocha.

Dorosłość wiąże się z odpowiedzialnością. Jakże często zrzucaną na innych. Mam wrażenie jakby dziecko, które ciągle jest w dorosłym człowieku powoli umierało. Jednak czasami dochodzi do głosu. Na tyle mocno, że wywołuje potężny impuls do zmiany. Wkurw na świat i przypomnienie sobie „siebie” pozwala zacząć powoli i systematycznie otwierać się na świat.

Wtedy jest żal za zmarnowane lata. Często w takich sytuacjach powstaje pytanie: dlaczego ja tego nie zrobiłem wcześniej?  

Dzieckiem się rodzisz, dzieckiem umierasz

Rodzisz się, jako czysta kartka, masz predyspozycje swoje unikalne cechy, dar natury. Na początku niestety nie masz wpływu na to jak zapisujesz pierwsze kartki, jesteś warunkowany przez środowisko – rodziców. Jeżeli masz szczęście to masz świadomych rodziców i odpowiedzialnych, którzy dadzą Tobie wszystko, co mają najlepsze. Tak naprawdę wystarczy poświęcić czas i uwagę.

Pozwolą Tobie doświadczać świata i kształtować w dobry sposób Twoje zdolności. Kiedy dorośniesz sam zdecydujesz, kim będziesz chciał być i co robić, rodzice natomiast będą mogli jedynie wskazać Tobie kierunek i wspierać podczas drogi, jaką obierzesz.

Prawdą jest, że możesz osiągnąć mistrzostwo w każdej dziedzice, prawdą jest, że na początku nie masz na nic wpływu, prawdą jest, że to rodzice są odpowiedzialni za to, jakie wzorce zostaną Tobie przekazane w pieszych trzech latach życia.

 

Dzieckiem jesteś i będziesz do końca swoich dni, pytanie tylko czy przejdziesz przez życie z ciekawością dziecka i otwartością na świat ucząc się go i kształtując siebie tak jak wyobrażałeś sobie swój wymarzony świat gdzie byłeś super bohaterem? Czy pozwolisz na to, aby życie Ciebie przytłoczyło. Ono jest, jakie jest, masz karty, jakie masz, jednak to Ty rozgrywasz tę partię. Wygrasz czy przegrasz to już Twoja sprawa. 

 

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.