Workflow

Kalistenika czy siłowania?

Mateusz Kosmaczewski1989 views
Kalistenika czy siłownia

Kalistenika czy siłownia? Oto jest pytanie. Jeżeli oczekujesz, że powiem Tobie, który z tych dwóch sportów jest najlepszy, super i w ogóle, to przykro mi, ale rozczaruję Ciebie. Każdy z nich jest świetny, każdy z nich doprowadzi Ciebie do określonych rezultatów i da Tobie dużo satysfakcji. Jednak abyś mógł dokonać wyboru musisz sobie zadać arcyważne pytanie: jaki jest mój cel? 

Dwie drogi

Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Sugeruję byś na początku wgłębił się w temat. Co mam na myśli mówiąc wgłębił się w temat?  Sprawdź co Tobie najbardziej odpowiada. Zobacz modele treningowe i porównaj. Dosłownie „zanurz” się w każdej z dyscyplin i oceń.  Polecam Tobie to rozwiązanie, bo sam je stosuję. To tak samo jakbyś, chciał się nauczyć pływać, musisz wskoczyć do wody i zacząć działać. Poczuć, posmakować, usłyszeć. Tak samo tutaj.

Oba sporty zdecydowanie się różnią, oba prowadzą do odmiennych rezultatów, chodź mają wspólny mianownik. Twoją kwestią zostaje dać sobie czas i przetestować oba modele. Idź więc na siłownie i poproś trenera by pokazał Tobie jak ćwiczyć z ciężarami i przedstaw mu swoje cele. Daj sobie np miesiąc na testowanie. Podobnie zrób z kalisteniką, idź na trening jednej z grup Street Workoutu – jeżeli masz taką możliwość.

Oczywiście na pewno oglądałeś filmiki i czytałeś artykułu. Świetnie, jednak teoria jest zawsze teorią, pora na praktykę.  Jedni wolą bawić się na drążku i wykonywać pompki drudzy wolą przewalać żelastwo. Nie dowiesz się tego puki sam się nie przekonasz.

Siłownia

Uważam, że jest fantastycznym miejscem, gdzie zwiększysz swoją masę mięśniową oraz rozbudujesz swoją sylwetkę. Największym powodzeniem na siłowni cieszy się trening kulturystyczny. Dzięki niemu zwiększysz masę mięśniową, popracujesz nad wyglądem swoich mięśni i zwiększysz siłę. Zwróć uwagę, chcę Tobie powiedzieć, że na siłowni w szybki sposób urośniesz i nabierzesz świetnego wyglądu, będziesz po prostu duży. Poprzerzucasz parę ton ciężarów w określony sposób przy zachowaniu odpowiedniej techniki to spowoduje, że możesz startować w zawodach kulturystycznych. Ponieważ Twoje ciało będzie idealnie wyrzeźbione. Jeżeli taki jest Twój cel, to ten model jest dla Ciebie.

Jednak ma to swoje minusy, Twoja sprawność będzie słaba. Mobilność i wytrzymałość również. Ogólna sprawność fizyczna też będzie nie najlepsza, trudno będzie Tobie wykonywać ruchy w bardzo dużych zakresach np szpagat lub mostek.

Miej jednak świadomość, że trening z ciężarami to nie tylko kulturystyka. Fantastyczną alternatywą jest Crossfit. Dzięki niemu uzyskasz siłę oraz wytrzymałość, a Twoja kondycja w znaczącym stopniu się poprawi. Jednak ucierpi trochę Twoja sylwetka, bo nie będziesz już aż tak wielki. W kulturystyce izolujesz mięśnie, stymulujesz ich rozbudowę. W crossficie angażujesz całe ciało i pracujesz nad całą motoryką wykorzystując jak największą ilość mięśni.

Miej świadomość, że trening kulturystyczny jest nastawiony stricte na rozbudowę masy mięśniowej i to jest jego główny cel, natomiast crossfit kładzie ogromny nacisk na ogólną sprawność. Po prostu każdy z tych sportów ma inne priorytety.

Kalistenika

Operujesz tutaj wyłącznie masą własnego ciała. Sprawia to, że uzyskujesz ogromną sprawność i mobilność. Ma on formę treningu ogólnorozwojowego.  Jeżeli Twoim celem jest bycie bardzo sprawnym to ten model jest dla Ciebie. Stosując go uzyskasz siłę, która pochodzi z „całego ciała”, w każdej płaszczyźnie ruchu bo pracujesz kompleksowo i całościowo. Twoja sylwetka będzie smukła i atletyczna. Będziesz panować nad własnym ciałem i zyskasz jego świadomość. Więcej na temat kalisteniki znajdziesz tutaj.

Świadomość

Chcę byś miał na uwadze pojęcia takie jak siła, masa mięśniowa, wytrzymałość, gibkość czy mobilność. Ponieważ inna jest siła potrzebna do wyciśnięcia 100kg na klatę a inna do wyciśnięciu całego ciała w pompkach na rękach. Tak jest z każdym pojęciem użytym w wybranym kontekście. Kalistenika i siłowania to dwa zupełnie inne światy. Głupotą jest porównywanie i ocenianie w systemie 0-1. Jeżeli tak robisz to jesteś debilem.

Moja opinia

Ja wybrałem kalistnikę. Przerabiałem i crossfit i siłownię, jednak to co mi najbardziej odpowiada to kalistenika. Dzięki niej uzyskałem brakujące ogniwo pozwalające mi połączyć inne dyscypliny – brazylijskie jiu jitsu i bieganie. Umożliwiło mi to szafowanie priorytetami i uzyskiwaniu świetnych rezultatów w każdym z tych sportów. Dla mnie osobiście jest to złoty środek. Zacząłem świadomie panować nad własnym ciałem, dzięki czemu mam znacznie mniej kontuzji a umiejętności rosną bardzo szybko.

Często chodzę na siłownie i używam ciężarów. W ten sposób stworzyłem hybrydę i stymuluje swoje ciało do dalszego rozwoju poprzez obciążenie zewnętrzne.

KALISTENIKA + CIĘŻAR ZEWNĘTRZNY = HYBRYDA

 

Dzięki temu połączeniu mam sporo dodatkowych korzyści. Ćwicząc np podciąganiu czy dipy dokładam sobie obciążenie między 10 a 40 kg.  Od czasu do czasu skorzystam z zajęć crossfitu, by zmienić perspektywę i nauczyć się czegoś nowego.

Wybierz to co sprawi, że osiągniesz swój cel i będzie Tobie pasować.

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.