MentalZone

Koniec jest początkiem

Mateusz Kosmaczewski349 views
koniec jest początkiem

Koniec z tym! Mam dość! Już nie mogę, poddaję się. Frustracja, złość, smutek, cała gama emocji w jednym momencie. Czasami sprawia, że człowiek dostaje energii, ale też wpada w depresję. Nagle podejmuje działanie, dobre czy złe to już bez znaczenia. Jedno jest pewne, jego percepcja jest ograniczona, jakby był skupiony tylko na jednym elemencie. Często koniec staje się początkiem. Ból staje się ukojeniem i siłą napędową, droga bez wyjścia nagle staje się drogą z możliwościami.

To takie trudne, nigdy nie będę taka jak Ty, nigdy nie osiągnę tego poziomu.  Przecież nie mam takiego talentu ani predyspozycji. To jest niemożliwe, po co mam zaczynać, skoro wiem, że to jest nie dla mnie. Chciała zmiany, ale nie wierzy, że potrafi. Boi się i sama nie wie, czego. Dla niej pierwszy krok staje się wręcz niemożliwy. Kiedy ma zacząć, kończy.

Minęło trochę czasu. Kiedy tak sobie przypomina swoje tłumaczenie dostrzega, że strach nie pozwalał jej podjąć decyzji. Tak trudno było i nie potrafiła sobie wyjaśnić, dlaczego. Miała powody, ale to były tłumaczenia, jakich wiele, standardowe. Teraz z perspektywy czasu jest na dobrej drodze. Koniec stał się początkiem.

A gdyby nie było ani początki, ani końca?

Koło nie ma początku ani końca

To, co może wydawać się końcem, jednocześnie staje się początkiem. Mówimy „historia kołem się toczy”, różne konteksty, odmienne znaczenia. Sportowiec zaczyna trening jest on początkiem jego pracy, kończąc go zaczyna pracę nad kolejnym aspektem. Wyciąga wnioski i doskonali technikę. Potem znowu zaczyna trening… Powtarza cały proces. Jedna rzecz się kończy, druga zaczyna.

Ocenisz to dopiero z perspektywy czasu. Kiedy zaczynasz nie dostrzegasz tego. Widzisz swój punkt początkowy, wyznaczasz cele oraz mierzysz postęp. Czasami w trakcie drogi zaliczasz punkty przełomowe. Są to momenty „oświecenia”. Wtedy wiesz, czujesz, że to jest początkiem wielkiej zmiany, a jednocześnie końcem pewnego etapu.

Ona patrzy na swoje osiągnięcia, trzyma w ręku medale, ważą sporo. Dźwięk metalowych blaszek, które uderzają o siebie z charakterystycznym brzdękiem wywołują wspomnienia. Delikatnie na lewej dłoni kładzie medale. Czuje ten przyjemny chłód, kiedy skóra styka się z zimną powierzchnią. Przypomniała sobie początek, strach łzy, pierwsze kilometry, kołatanie serca, ścisk w płucach, palące mięśnie… Kiedy pokonała pierwszy raz 10 km zamknęła pewien etap, wtedy jeszcze nie wiedziała, że przebiegnie maraton. Skąd mogła to wiedzieć, nie wierzyła. Teraz trzyma w garści medale. Na koncie ma parę maratonów. Kiedyś się bała i teraz też się boi, zawsze jest strach i na początku i na końcu. Dochodzi do wniosku, że wszystko jest procesem, który się powtarza i tak naprawdę nie ma początku ani końca.

To już jest koniec

Ludzie często rozpaczają, kiedy dotknie ich tragedia. Trudno im się pozbierać. Ukochana kobieta rzuciła faceta, biznes pada „na łeb, na szyję”, kontuzja jest wyrokiem dla sportowca. Emocje towarzyszą każdemu zdarzeniu. Ekstremalne warunki sprawiają, że ich intensywność jest ogromna. Trudno wtedy myśleć racjonalnie i widzieć obraz całościowy. Skupiamy się tylko na wybranym elemencie.

Tak trudno jest postawić się wtedy w roli obserwatora i zadać odpowiednie pytania. Zamiast tego często człowiek przekreśla wszytko i wmawia sobie, że to już jest koniec.

To już jest koniec,
Nie ma już nic,
Jesteśmy wolni,
Możemy iść.
To już jest koniec,
Możemy iść,
Jesteśmy wolni,
Bo nie ma już nic.
Nie ma już nic, nic, nic, nic.

Elektryczne Gitary – To już jest koniec

Zmiana perspektywy jest sztuką. Dopiero, gdy człowiek przetrawi sytuację, upora się z emocjami to zaczyna dostrzegać, że może iść w inną stronę. Coś się kończy coś zaczyna. Staje się wolny, a wolność to wybór. Opada ciemność z oczu, więcej światła dociera i pojawiają się nowe rozwiązania. Już nic nie ma, może stworzyć dowolną rzecz. Rusza w kolejną podróż.

Kontuzja dla sportowca może zakończyć jego karierę, ale może być początkiem stania się świetnym trenerem. Odrzucony chłopak może lepiej zrozumieć siebie i swoje emocje, a tym samym stworzyć fundamenty pod kolejny związek. Odrzucenie stanie się początkiem tworzenia nowego związku. Biznesmen doświadczający porażki wyciągnie wnioski i stworzy nowy model biznesowy w innej branży. Bogatszy o doświadczenie zamknie jeden etap, a zajmie się nowym.

Często dzielimy etapy w życiu nadając im znaczenie. Staramy się zrozumieć i wrzucić wydarzenia w odpowiednie ramy czasowe. Wtedy mamy punkty odniesienia i możemy precyzyjnie określić początek i koniec. Zapominamy, że wszytko trwa, czas jest pojęciem względnym i go tak naprawdę nie ma. Skoro nie ma czasu to nie ma też początku ani końca, wszytko po prostu trwa.

 

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.