MentalZone

Nigdy nie wiesz co będziesz mógł zobaczyć ze szczytu

Mateusz Kosmaczewski205 views
Nigdy nie wiesz co będziesz mógł zobaczyć ze szczytu

Zobaczyć chcesz wszystko. Twoje pole widzenia jest jednak ograniczone, zwłaszcza, kiedy patrzysz z niskiego pułapu. Tak wielu pragnie wejść na szczyt, jednak rzadko, kto podejmuje drogę, aby się na niego wspiąć. Myślisz, że też chcesz go zdobyć, marzysz i wybiegasz w przyszłość tworząc złudną iluzję tego jak tryumfujesz. Widzisz siebie stojącego na szczycie, ale w rzeczywistości nic nie robisz, aby na nim być. Wydaje się Tobie, że obraz ze szczytu jest piękny cudowny, ale to tylko iluzja gdzieś tam osadzona w przyszłości. A jaka jest rzeczywistość?

Lubimy motywację, inspirujemy się sukcesami innych, ale jednocześnie zazdrościmy tym osobą życia, jakie wiodą. Tak łatwo jest ocenić, wydać wyrok i stwierdzić, że na to nie zasłużyli. Frustracja jest tym większa im bardziej uświadamiasz sobie, że też mogłeś tak mieć, ale wybrałeś inną drogę – tą łatwiejszą.  Wybrałeś swój szczyt, może świadomie, może nie. Nie ma to znaczenia, ponieważ dokonałeś wyboru, czas upłynął, a ty znalazłeś się na SWOIM szczycie. Patrzysz nie wierzysz, że widok jest, jaki jest – beznadziejny?

Ale to nie moja wina! Myślisz, może nawet krzyczysz i protestujesz. Na pewnym poziomie to Twoja wina, sam wybrałeś górę, po której się wspinałeś. Teraz możesz zobaczyć efekt swoich działań. Czasami powoduje on łzy i rozpacz, tak najwyraźniej miało być. To przecież Twój szczyt.

Zobaczyć to, co rzeczywiste

Oczekiwania, to one budzą nadzieję. Nadzieja natomiast napędza i pomaga wytrwać w dążeniu do realizacji celów. Jednak problem polega na tym, że rzeczywistość jest zakłamana przez nasze myślenie o zwycięstwie. Nie ma nic złego, aby zobaczyć oczami wyobraźni swój sukces, pod warunkiem, że TU i TERAZ wykonuje się pracę, aby być na szczycie. Często ludzie żyją zanadto przeszłością i przyszłością. Przeszłość powoduję, że trudno wyruszyć w wyprawę na szczyt, natomiast przyszłość  koloryzuje sukces pomijając ważne kroki. W pierwszym przypadku jest negacja „to jest niemożliwe”, „to, co robisz nie ma sensu, nie uda się Tobie”, w drugim „przecież jakoś to będzie”, „przecież to jest takie proste, robisz to i masz”.

Może wydawać się to śmieszne, ale wyobraź sobie taką historię.

W drodze na szczyt

Pewien chłopiec, który miał dość swojego życia postanowił, że zmieni coś. Jeszcze nie wiedział, co, ale ból emocjonalny był tak duży, że nie dało się go wytrzymać. Zbliżając się do wieku 18 lat marzył o wolności. Chciał się odciąć od rodziny i swoich wszystkich znajomych i świata, w którym żył. Chciał zniknąć. Tak po prostu. Wyobrażał sobie ten dzień, kiedy będzie mógł wziąć sprawy w swoje ręce. Myślał o wyjeździe za granicę, bo tam jest lepiej – tak przynajmniej słyszał. Karmił się nadzieją i wizją tego, że w końcu zazna spokoju. Jednak z powodu przeszłych doświadczeń bał się. Dla niego było to coś w rodzaju zdobycia ośmiotysięcznika. Cały czas wpajano mu, że do niczego się nie nadaje. Jednocześnie jego wyobraźnia pomagała w podjęciu decyzji. Minął jakiś czas, skończył 18 lat, spakował się i wyjechał. Kiedy dotarł na miejsce, z przerażeniem odkrył, że czuje się samotny nowym świecie. Nie znał języka, ani nie wiedział, co chce dokładnie robić. Celem był wyjazd, zdobył swój szczyt, ale widok, jaki zobaczył go rozczarował i przeraził.

Zobaczyć całościowy obraz

Sportowiec wie, że aby zdobyć medal musi rozważyć wiele aspektów. Przygotować strategię, pilnować diety treningów, zadbać o sztab ludzi, którzy mu pomogą, radzić sobie z obciążeniem fizycznym i mentalnym każdego dnia do momentu próby. Jedynie, co może to dobrze się przygotować i potem oddać wszystko w sprawy losu. Mówi się, że szczęście sprzyja lepszym. Ja bym dodał, że najlepiej przygotowanym, którzy wykorzystują cały swój potencjał w danym momencie. Lata pracy wyrzeczeń, ogromnych nakładów finansowych, czasowych sprawiają, że gdy taki sportowiec wchodzi na szczyt jego oczom ukazuje się wspaniały widok.

Zanim jednak do tego doszło trzeba było spojrzeć szerzej i podejmować decyzje każdego dnia bez gwarancji na sukces. Tak to już jest, nie ma gwarancji, jest tylko nadzieja. Większość ludzi natomiast pragnie gwarancji i mimo, że mają nadzieję to nic nie robią, aby podjąć odpowiednie wysiłek.

Zastanawiałeś się kiedyś czy robisz wszystko na 100%? Tak szczerze odpowiedziałeś sobie na to pytanie? Bo ja się cały czas łapię, że nie wyciskam z siebie wszystkiego. Wykonuję pracę każdego dnia, ale wiem, że mogę więcej. Wisz, co? Nawet powinienem. Różnica jest tylko taka, że ja mam tego świadomość, patrzę w przyszłość i wiem, że mój szczyt się odsuwa. Cały czas jestem na odpowiednim kursie, drodze bez szukania skrótów. Dlaczego? Ponieważ gdy wybiegam w przyszłość i wiedzę siebie na szczycie mam świadomość kroków, jakie muszę podjąć.

Zawsze jest tak, że musisz mieć plan działania i dopasować odpowiednią strategię do swojego szczytu. Przygotować scenariusze rozwiązań problemów, które mogą się pojawić. Zastanowić się jak postąpisz, gdy odniesiesz porażkę i będziesz zmuszony podnieść się z kolan. Cały plan, strategia nie gwarantują sukcesu. Ale zwiększają prawdopodobieństwo powodzenia.

Patrz, zatem szczerzej na szczyt i drogę do niego. Przestań żyć iluzją sukcesu, a skup się na ciężkiej pracy przez długi czas każdego dnia, aby zwiększyć swoje szanse na końcowy rezultat. Sam obierasz szczyt, na jaki się wspinasz, Ty decydujesz i Ty odpowiadasz za swoje przygotowanie. Inspiruj się wizją, ale nie pozwól, aby stała się fantazją, o której tylko gadasz. Działaj i chwal się efektami, to one w końcowym rozrachunku będą satysfakcjonującym widokiem ze szczytu, na który się wspinasz.

 

 

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.