MentalZone

Płacisz za nie łzami i tracisz bezpowrotnie

Mateusz Kosmaczewski858 views
Płacisz za nie łzami i tracisz bezpowrotnie

Dni, które przeminęły bo podobno miałeś czas. Chwile jakże ulotne i okazje niewykorzystane bo stwierdziłeś, że zdążysz. Czekasz, ciągle czekasz. Płacisz czasem, dniami, latami, a na końcu płaczesz jak to dziecko, któremu zabrano zabawkę. Zabawne, wiesz co masz zrobić, czujesz, że powinieneś, że trzeba, a mimo to czekasz. Tak jak oglądając film wciskasz „pauzę”. Życie nie uznaje „pauz”, płynie naprzód.

Czekasz, stale stoisz w miejscu. Mówisz sobie „jeszcze zdążę”, „przecież mam tyle czasu”. Serio? Naprawdę masz go aż tyle? Zaskakuje mnie jedna rzecz, że ludzie tak rzadko nie wykorzystują wiedzy, którą mają. Zobacz, wiesz doskonale, że musisz zadbać o zdrowie, a jednak nie bierzesz się za ćwiczenia, regularne badania czy całą profilaktykę. Przecież ja mam czas! Zdrowie to jedno, a finanse? Dzisiaj doskonale zdajesz sobie sprawę, że powinieneś zacząć oszczędzać i w miarę możliwość pomnażać swoje pieniądze; co z tego, że wiesz jak tego nie robisz. Teraz nie mogę! Relacje… masz świadomość tego, że nad nimi trzeba pracować i doskonale o tym wiesz, mimo to… Właśnie.

Największe kłamstwa na świecie

Potęga jutra. Mistrzostwo świata w odwlekaniu rzeczy „must to do” na później. Nie nie, ja z tym jeszcze poczekam. Mam czas. Na spokojnie zajmę się tym jutro, bo… Znasz to? Pewnie, że tak. Cały czas zajęci, zabiegani, dosłownie „zawaleni” robotą. Tak bardzo pochłonięci… ciekawe czym, może życiem? Lista priorytetów odchodzi na dalszy plan – tak to są Twoje NAJWAŻNIEJSZE sprawy – spychane gdzieś na margines.

Gdzieś tam na swojej drodze możesz spotkać, przystojnego faceta, który jest przebojowy, uśmiechnięty, stale mówi o tym, że weźmie się za siebie i w końcu zadba o formę, wspomina jak przepełnia go pasja do sportu, przecież ogląda mecze w telewizji, jest ekspertem bo zna nazwiska, jednak rzeczywistość jest taka, że forma stoi gdzieś między piwem a chipsami.

To dlatego możesz spotkać na swojej drodze dziewczynę, ładne długie nogi, talia osy, dobra stylizacja i te długie włosy. Rozmawiasz z nią, a ona mówi Tobie jak bardzo chce zrobić karierę jako stylistka i modelka, jest świadoma swojej wartości i może wiele bo świat tak dużo daje. Gdzieś jednak rzeczywistość sprawia, że ciuchy są firmowe i akurat jest kelnerką w ekskluzywnym klubie.

Może znasz osoby, które mówią, że mają wokół siebie „życzliwych” i chętnie by z ich towarzystwa zrezygnowali, ale…

Może sam nią jesteś i właśnie obiecałeś sobie, że właśnie od teraz zaczniesz dbać o siebie. Tym razem już na pewno. Ambitnie rozpisany plan działania, trener, treningi, dieta. Pech jednak w tym, że dzisiaj to piątek i właśnie dzwonił znajomy, że jest balet…

Jeszcze nie dzisiaj… Poczekam… Mam czas… Zauważ tak bardzo chcemy dbać o siebie, a wciskamy „pauzę”, bo wydaje nam się, że nic się nie stanie. Przecież mam czas. Zamiast podjąć wysiłki i zrobić coś w kierunku realizacji NAJWAŻNIEJSZYCH priorytetów odkładamy je na dalszy plan. Czy one tak naprawdę są ważne?

Bo liczy się TU i TERAZ

Tak wiem „tandeta”. Modny frazes tak bardzo promowany. Ja w niego wierzę. Naprawdę, dla mnie ma on sens. Im częściej wracam do przeszłości i patrzę ile momentów w życiu mi uciekło, ile czasu zmarnowałem tylko dlatego, że „czekałem” tym bardziej zatapiam się w obecnej chwili. Życie mija szybciej niż jesteśmy tego świadomi. Doskonale to rozumieją osoby starsze. Nam się cały czas wydaje, że mamy ogromną ilość czasu do dyspozycji co jest złudzeniem. Iluzją, w której pokładamy wiarę. Rzeczywistość jest inna, nie mamy go tak wiele.

Zobacz na dzieci jak korzystają z czasu. Są obecne całym sobą, zatopieni w chwili. Trwają i spijają każdą sekundę. Płaczą, cieszą się, mówią zawsze szczerze i mają marzenia. Małe, niewinne, ciekawe świata. Mija trochę czasu, percepcja się zmienia. Gdzieś między meczami w counter strikea, zimną pizzą i kacem po imprezie, też są marzenia o zdobyciu świata. Stworzenie lepszego Facebooka, może pobicie Steva Jobsa itd. Marzenia zepchnięte na dalszy plan. Dzisiaj to chcę się bawić, korzystać z życia przecież mam jedno! Tak masz jedno życie, korzystaj… Znowu upłynie czas, rodzina obowiązki. Łza po poliku spłynie bo gdzieś tam kiedyś jakby w odległych czasach mogłeś zrobić inaczej. Ale ja nie wiedziałem… Dobrze wiedziałeś.

Kiedy stajesz się dorosły nagle zaczyna Tobie brakować czasu. Nagle dostrzegasz to co mogłeś zrobić wcześniej. Dlatego tak trudno jest marzyć, bo czas na realizacje tych NAJWAŻNIEJSZYCH spraw skrócił się. To co było już nie wróci, chwila czekania opłacona łzami, stracona bezpowrotnie, a życie cały czas płynie.

Płacisz minutami, to jest Twój kapitał. Marzenia to Twój czas.

Dzisiaj płacisz za wszystko, zmienia się tylko waluta

Dzień po dniu tworzymy naszą rzeczywistość. Dzień po dniu budujemy najpierw w głowie obraz, który staramy się zaadoptować do rzeczywistości. Tym samym mamy ogromny potencjał, który w nas drzemie. Jednak co z tego jak nie dajemy mu szansy go rozwinąć. Jesteśmy jak ta iskra, niby nie wiele, niby nic, ale to przecież iskra potrafi wzniecić pożar. Ludzie potrafią tylko się tlić, rzadko, który roznieca ogień. Moja koleżanka często powtarza mi „na wszystko jest potrzebny czas”. Ja go nie mam i Ty też nie.

Płace czasem, a w nim są emocje, uczucia, momenty lepsze i gorsze, jestem ja. Ty również płacisz czasem mimo, że na pewnym poziomie jest to pojęcie względne, jednak w tym czasie też dokonujesz transakcji uczuć, emocji i przeżyć. Różnica jest taka, że jedni będą kroczyć dzień po dniu w kierunku marzenia, a drudzy żyć będą z dnia na dzień.

Wszystko wymaga ceny, czas i tak minie tak jak życie. Pytanie czy kiedy nastąpi to na koniec zobaczysz na swój bilans przychodów i rozchodów to stwierdzisz „warto było”, czy może „mogłem jednak to zrobić”.

Może jesteś inteligentna i piękna oraz świadoma tego, że zasługujesz na więcej. Jednak tam gdzie teraz jesteś i to co robisz możesz zmienić. Zapłacisz czasem, emocjami, pieniędzmi, bolesnymi przeżyciami i radosnymi. Rozwiniesz swój potencjał i kto wie może na koniec podróży powiesz sobie „dobra robota”.

Może jesteś przystojny i masz głowę pełną pomysłów i gdzieś tam wiesz, że chcesz zmienić swój wygląd, a tym samym życie. Płacisz i będziesz płacił za każdą zmianę, za każde marzenie, czasem, pieniędzmi, może zdrowiem, ale koniec końców będziesz szczęśliwy i spełniony bo inwestycja okazała się słuszna mimo braku gwarancji. Koniec końców powiesz sobie „zrobiłem tak jak chciałem i naprawdę niczego nie żałuje”.

Momenty przerwy to zabójstwo, chwila nie trwa wiecznie. Wciśnięta pauza to iluzja i płacisz za nią wysoką cenę. Smutek, żal, rozpacz chcesz tego uniknąć prawda? One będą tylko kiedy życie wystawi rachunek to mam nadzieje, że się po prostu uśmiechniesz i będziesz spełniony.

 

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.