Workflow

Zajmij się sobą bo wszyscy mają Ciebie w…

Mateusz Kosmaczewski8 comments1958 views
Zajmij się sobą bo wszyscy mają Ciebie w...

Dupie. Nikogo tak naprawdę nie obchodzisz, zrozum, tak wygląda rzeczywistość. Sobą być… Szukasz poklasku u innych i po czasie go dostajesz, może robisz coś na pokaz i liczysz, że ktoś Ciebie doceni. Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty ? Gdzie Twoja pasja ? Czas ucieka, może pora aby się obudzić i zacząć być EGOistą i zająć się sobą? Pamiętaj, najważniejszą osobą w Twoim życiu jesteś Ty!

Ludzie przychodzą i odchodzą. Pojawiają się na Twojej drodze czasami przez dłuższy moment, czasami na sekundę. Jedni wywrą na Ciebie znaczny wpływ, dadzą zastrzyk pozytywnej energii i poklepią po ramieniu mówiąc „dobra robota”, „ciśnij”, a inni z kolei przysporzą cierpienia i bólu. Życie. Tak po prostu jest.

Mijają się na ulicy. Niby zwykła sytuacja, codzienna, jedna z wielu. On szybko ją ‚skanuje’, ona jego. W pewnym momencie ich wzrok się spotyka, patrzą na siebie. Na twarzy widać rumieniec, na ustach pojawia się delikatny uśmiech. Początek, ledwie chwila. W tym jednym momencie w ich głowach rozgrywa się bitwa. Emocje, przekonania, opinie. „co ona o mnie pomyśli”, „jak ja wyglądam”, „co ludzie pomyślą”. Spirala oczekiwań się nakręca, a przecież jeszcze się nie znają.

Początek końca, wygra ten kto „jest sobą”, bo „sobą być” to dzisiaj sztuka.

 

Miłość, pasja, radość. Przyjdzie „samo”

Wszytko wymaga czasu. Myślisz sobie że miłości trzeba szukać u kogoś, że pasje możesz przejąć od innej osoby, „zarazić się” nią, że radości oczekujesz od czegoś lub kogoś. Mylisz się. Dopóki sam nie odkryjesz w sobie tych cech, emocji, uczuć oraz sam nie obdarzysz się niemi to nic się nie wydarzy. Nic. Jak masz otrzymać miłość skoro sam sobie jej nie dajesz. Pragniesz mieć pasję w życiu, a samemu jej nie odczuwasz. Podobnie z radością, jak jej w sobie nie czujesz to dlaczego żądasz jej od kogoś.

Poznaj siebie, zaopiekuj się sobą. Tylko Ty wiesz czego chcesz i czego pragniesz. Przestań żyć, życiem innych i kopiować to co inni robią. Wiem, że to brzmi trywialnie i „tandetnie”, ale pomyśl czy kiedykolwiek się nad tym chwile zastanowiłeś?

Bądź egoistą, przestań się bać. Masz swoje zdanie, to je powiedz. Chcesz zrobić coś innego to zrób. Przestań się rozglądać za innymi, i tak mają Ciebie w dupie. Zacznij po prostu dbać o siebie, poukładaj sobie w głowie i bądź dla siebie najlepszym przyjacielem. Jak to zrobisz to reszta przyjdzie „sama”.

Przygotowanie spotyka się okazją. Mit „farta”

Ostatnie metry do mety. Ludzie krzyczą, wrzask, muzyka, głosy wydobywające się z gardeł. Biegniesz. Łapiesz łapczywie powietrze, nogi ciążą niczym ołów, na ustach czujesz słony posmak, serce wali jak młot. Płuca ledwo wytrzymują, palą żywym ogniem, grymas bólu na twarzy. Już nie daleko, jeszcze trochę. Tak sobie mówisz. Patrzysz pod stopy i widzisz jak mozolnie stawiasz krok za krokiem, jednak mimo wyczerpania oraz bólu przyspieszasz, Mimowolnie, sam nie wiesz jak. Wysiłek potworny, krzyczysz i przyspieszasz. Ostatnie metry. Czujesz to całym sobą, na ciele pojawia się dreszcz, adrenalina podskakuje do ogromnego poziomu. Meta. Koniec. Już po wszystkim. Wygrałeś, jesteś pierwszy, dokonałeś tego, to jest Twój moment…

Miałeś szczęście słyszysz. Podchodzi do Ciebie jeden z zawodników i mówi, że gdyby nie jego słabsza dyspozycja nie wygrałbyś. Drugi mówi, że dla niego za duży wiatr był… Znasz to prawda?

Ludzie lubią zrzucać odpowiedzialność ze swoich barków. Najlepszą „wymówką” jest powiedzenie „miałeś szczęście”. Nikt nie zadaje sobie pytania ile pracowałeś na swoje „szczęście”. Boimy się tego, boimy się pracy. Mimo, że doskonale wiemy, że efekt końcowy jest wierzchołkiem góry. Szczytem na który tak nie wiele osób wchodzi.

Ona jest taka piękna, a ja nie mam nic czym mógłbym zaimponować. Czuje się malutki rozumiesz? Mówi jeden z kolegów w luźnej rozmowie. Ty to potrafisz, masz w sobie to coś, ja tak nie potrafię. Jesteś pewny siebie i masz ten cały luz. Znajome prawda?

Tak bardzo lubimy się porównywać z innymi. Zamiast skupić się na sobie to ciągle gonimy za wzorcem. Mało tego chcemy być DOKŁADNIE tak jak on.

Twój świat zewnętrzny jest odbiciem tego co masz wewnątrz. Jeżeli pragniesz zmiany to musi ona najpierw zajść w Tobie. Oczekując, że zmieniając świat wokół siebie zmienisz innych, a na końcu siebie to jesteś w błędzie. Wielu z nas myśli tak : „jak będę miał to co on, to wtedy…”, „jak będę taki jak on to będę mieć takie wyniki, taki związek itd.”. Może czas z tym skończyć i poszukać odpowiedzi w sobie?

Motywacja

Zauważ, dzisiaj szalenia ważne zagadnienie w psychologi a dla ciebie kluczowe to motywacja (Motywacja, twoja siła napędowa). Poznając siebie wiesz co Ciebie motywuje. Jeżeli nie dbasz o siebie to przejmujesz motywację innych przez co stajesz się częścią cudzego życia, żyjesz życiem innej osoby. Pozbawiasz siebie szczęścia.

Praca, która nie ma końca

Tak bardzo pragniemy szczęścia, że uważamy, definiujemy je jako potrzebę posiadania milionów na koncie, idealnej miłości czy kawioru na stole… Wielkie cele, przeogromne wizje… jednak uważam, że to nie powinno być celem nikogo. Dlaczego?

Bo jedyną rzeczą wartą postawianie sobie za cel jest „bycie lepszą osobą”. Koniec i kropka. Reszta to skutek tego jak się zmieniasz i kim się stajesz. Punktem wyjścia jest poznanie siebie. Cała reszta to kierunek w którym podążasz. Zbierasz na swojej drodze informacje zwrotne, które są jak drogowskazy z pewnym komunikatem „uważaj”, „zawróć”, „wejście grozi śmiercią”. Wyciągasz wnioski i idziesz dalej, bogatszy o nowe doświadczenia. Jeżeli zdobędziesz coś czego pragnąłeś to świetnie! Możesz sobie pogratulować i świętować sukces. W końcu to Twój szlak, Twoja droga sam wiesz czego pragniesz, prawda?

Sylwetka, miłość, pieniądze? Wszystko jest do osiągnięcia, ale pod warunkiem, że to Ty tego chcesz. Dlatego zajmij się sobą, zatroszcz się po prostu o siebie. Zobacz, dzień ma 1440 minuty, ile z tego czasu dajesz sobie? Trening trwa 90 min, seks 30 min, lepienie pierogów (nie wiem ile)… praca nad swoją osobowością?

Zajmij się nią!

Zajmij się w końcu sobą

Nie dbając o siebie nie zadbasz o nic. Jeżeli sobie nie pomożesz nie pomożesz nikomu. Pomyśl czy fajnie by było mieć takie powody aby codziennie wstawać z łóżka bez 10 drzemek.

Przecież to są proste rzeczy nic wielkiego. Jednak to co proste jest najtrudniejsze bo jest tak oczywiste, że jest ignorowane. Zajmij się sobą bo inni i tak naprawdę mają Ciebie w dupie, serio.

Dbaj o siebie i ciesz się szczęściem, a reszta przyjdzie „sama”.

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.
  • Twój tekst niesie ze sobą coś bardzo ważnego. Konieczność pokochania samego siebie i przyzwolenie sobie na popełnianie błędów, a takze wyciąganie z nich wniosków, to bardzo wazna sprawa w życiu. Niemniej jednak uważam, że trochę przesadziłeś z tym, że wszyscy mają nas w dupie 😉 Bo gdyby tak wszyscy mieli nas w dupie, to po co mielibyśmy pokochać siebie, by dać się pokochać innym? Pozdrawiam ciepło 🙂

    • Kochając siebie dbasz równocześnie o swoje środowisko. Wtedy jest harmonia bo masz otoczenie, które Ciebie wspiera. Jednak gdy to nie nastąpi to nikogo nie obchodzi jakie masz marzenia i do czego dążysz 😉 tak na to patrzę 🙂

  • Ten tekst nie brzmi dla mnie motywująco, aczkolwiek realistycznie. Takie są fakty, że z natury jesteśmy egoistami i jak przychodzi co do czego nikogo nie obchodzi moje miękkie serce czy moja miękka pupa. Pracując w korporacji widziałam nie raz, jak super pracowników miesiąca i kwartału się wywalało, gdy przestawali być potrzebni. Staram się o tym pamiętać, gdy ktoś mi próbuje wcisnąć nadgodziny.

  • Jakie to prawdziwe – gdyby nie cośtam, to JA byłbym lepszy. To smutne także z drugiej strony – ludzie mają wielki problem z zaakceptowaniem sukcesów innych, tego, że czasem ktoś jest lepszy. Tymczasem warto ze szczerego serca pogratulować – i wtedy za jakiś czas okazuje się, że jednak więcej ludzi nie ma cię w D… 🙂 Ale to taka luźna refleksja, ogólnie to bardzo prawdziwy tekst.

  • „Nikogo tak naprawdę nie obchodzisz, zrozum, tak wygląda rzeczywistość”

    Załóż rodzinę, a zmienisz zdanie 😉

  • To prawda, warto czasem zadbać o siebie. Często jest tak, że ciężko jest pomóc komuś innemu, gdy sami jesteśmy wrakiem człowieka. A zapominamy o tym, że my też jesteśmy ważni.

  • W komentarzach u Andrzeja już pisałem, napiszę jeszcze tutaj. Co sobie będę żałował. Bardzo spodobał mi się tekst. Zresztą już tytuł i początek były… Zachęcające! 🙂