All tagged książki

Wrześniowe okruszki

To nie latem, to jesienią pojawia się we mnie to intensywne pulsowanie, które każe spakować plecak i ruszyć w drogę.
Nie chodzi o ucieczkę przed błotem i szarością do słońca i błękitnego nieba. Ani o szybką teleportację na drugi koniec świata. To chęć wyjścia z domu i bycia w drodze. Godzin w pociągu z policzkiem przyklejonym do szyby. Brnięcia przez kałuże i zeschnięte liście. Wdychania porannego chłodu i naciągania czapki mocniej na uszy. Snu wciąż sklejającego powieki o jakiejś bezbożnej godzinie, gdy już trzeba być na peronie i czekać na pociąg.

Marcowe okruszki

W ciągu ostatniego tygodniach w rozmowach z bardzo różnymi osobami powracała jedna myśl: „Strasznie długi był ten marzec”. Ano był, to prawda. Nie wiem, czy strasznie, bo dla mnie to była akurat długość całkiem przyjemna – taka wynikająca z wypełnienia sensowną i przyjemną treścią. Kiedy zamykam oczy i myślę o tym, jak ten miesiąc wyglądał, to widzę dużo słońca. Dużo spacerów i obserwacji przyrody, zmieniającej się dosłownie z dnia na dzień. I dużo, dużo działania, dobrego i sensownego. Tak jakbym obudziła się z zimowego snu, który trwał zdecydowanie dłużej niż tylko jedną zimę.

Skrzynka z narzędziami – recenzja książki „Ciepło” Niny Czarneckiej (Blimsien)

Coraz częściej mam wrażenie, że z każdej strony ktoś proponuje nam zawsze skuteczny sposób na jakąś bolączkę. Różne głosy mówią nam, jak powinnyśmy jeść i spać, jak wykonywać asany, jak prawidłowo chodzić, leżeć i stać, jak mają wyglądać nasze wieczory i poranki. Brakuje mi w tym wszystkim zwracania uwagi na to, że nie ma jednego właściwego sposobu na... – tu możesz wstawić cokolwiek Ci przyjdzie do głowy. Jesteśmy różne, mamy różne życia, różne doświadczenia i różne potrzeby. Byłoby miło, gdyby różne mądre głowy z mediów społecznościowych oraz autorzy literatury poradnikowej zamiast projektować gotowe scenariusze, dawali nam narzędzia do tego, byśmy mogły same dla siebie znaleźć najlepsze rozwiązania. Brzmi mało realistycznie? Pewnie tak. Ale o tym, że nie jest to niemożliwe, dość łatwo się przekonać – wystarczy sięgnąć po książkę Ciepło Niny Czarneckiej, znanej szerzej jako Blimsien.

Trudna sztuka odpoczynku

Czy musimy uczyć się odpoczywania? Zapoznać się najpierw z teorią, żeby móc potem wdrożyć ją w życie? To trochę śmieszne, a trochę straszne, ale wygląda na to – że tak. Dzisiejsze czasy nie sprzyjają odpoczywaniu. A może to my sami kreujemy w naszych głowach taki obraz rzeczywistości? Faktem jest, że co i rusz natykamy się na rozmaite porady dotyczące odpoczynku, kursy czy książki. Na przykład Sztukę odpoczynku autorstwa Claudii Hammond.

Mieć czas dla siebie

W przypadku większości z nas praca stanowi znaczną część naszego życia. Wypełnia nam mnóstwo czasu, nierzadko wylewając się ze swoich ram. Czasem wylewa się z założenia. Tak się składa, że przebywam głównie w środowiskach, w których praca jest pasją. Albo wynika z pasji. Ktoś w młodości wkręcił się w teatr, oglądał go dużo i teraz pracuje w teatrze. Komuś sprawiało frajdę pomaganie w produkowaniu spektakli, wydarzeń, filmów i teraz robi to zawodowo. Ktoś odkrył dla siebie praktykę jogi i to, jak bardzo mu pomogła, i w związku z tym zdecydował, że chce uczyć, by pomagać innym. Ktoś kochał pisać i teraz to właśnie jest jego źródło dochodu.