Trudna sztuka odpoczynku

Trudna sztuka odpoczynku

Czy musimy uczyć się odpoczywania? Zapoznać się najpierw z teorią, żeby móc potem wdrożyć ją w życie? To trochę śmieszne, a trochę straszne, ale wygląda na to – że tak. Dzisiejsze czasy nie sprzyjają odpoczywaniu. A może to my sami kreujemy w naszych głowach taki obraz rzeczywistości? Faktem jest, że co i rusz natykamy się na rozmaite porady dotyczące odpoczynku, kursy czy książki. Na przykład Sztukę odpoczynku autorstwa Claudii Hammond.

Sięgnęłam po nią z dużym zainteresowaniem. Może moją ciekawość wzmógł podtytuł: Jak znaleźć wytchnienie w dzisiejszych czasach. Sama wprawdzie z odpoczywaniem raczej problemów nie mam, wyrosłam już z trybu wiecznego zapierdolu i z obaw, że jeśli nie pojawię się dziś w miejscu X, jutro w miejscu Y, a za miesiąc na wydarzeniu Z, to coś ważnego mnie ominie. Ale trochę mi ta droga zajęła :) A jednocześnie częścią mojej pracy jest uczenie ludzi świadomości swojego ciała i jego potrzeb, także tych najbardziej podstawowych – jak odpoczynek właśnie. Lubię czasem podczas zajęć polecić ciekawe lektury albo odwołać się do badań naukowych. Lubię poszerzać swoje horyzonty w tym temacie. I wydawało mi się, że znalazłam coś w sam raz dla mnie.

Przyznaję, czuję się trochę rozczarowana. Może to kwestia otoczki wokół książki, która sprawiła, że spodziewałam się czegoś innego – ale chyba nie tylko. W gruncie rzeczy to nie tyle rozczarowanie, ile raczej poczucie niedosytu, mimo że książka jest dość obszerna.

Punkt wyjścia dla Sztuki odpoczynku stanowiło badanie przeprowadzane przez zespół, którego członkinią była autorka. Przygotował on internetową ankietę – Test Odpoczywania. Zawarto w niej pytania o definicję odpoczynku, ulubione jego rodzaje i poziom zadowolenia z jego ilości. W ankiecie wzięło udział osiemnaście tysięcy osób ze 135 krajów.

Niby wszystko fajnie, ale... osiemnaście tysięcy osób to w sumie jednak niezbyt dużo (dla porządku dodam, że na Uniwersytecie Warszawskim studiuje ponad czterdzieści tysięcy osób). Czy można mówić o tym, że taka grupa jest jakkolwiek reprezentatywna? Nie wydaje mi się, szczególnie że autorka nie daje nam żadnej charakterystyki – informacji dotyczących wieku, płci, pochodzenia, miejsca zamieszkania... Oczywiście można uznać, że się czepiam, bo i tak jest to dobry punkt wyjścia do wysnucia pewnych teorii, skonfrontowania odpowiedzi ankietowanych z wynikami badań naukowych i postawienia rozmaitych pytań. Niewątpliwie. Ale jednak mnie to nie przekonuje, tym bardziej, że autorka jest w swoich wnioskach dość kategoryczna.

Co ważne i cenne, Hammond odwołuje się do rozlicznych artykułów naukowych, zebranych w dość obszernej bibliografii, co może zachęcić do wgryzienia się w temat. Jej własny tok myślenia nie zawsze jest jednak czytelny, szczególnie w pierwszych rozdziałach.

Najcenniejszą częścią Sztuki odpoczynku jest ostatni rozdział Odpoczynek – przepis doskonały, w którym autorka zbiera w punktach wytyczne dotyczące tego, jaki powinien być odpoczynek. A przy tym zwraca uwagę na to, że są różne rodzaje odpoczynku i że nie każdy z nich jest odpowiedni dla wszystkich. A także na to, że po różnych aktywnościach będziemy odpoczywać inaczej. Oraz, co wydało mi się, paradoksalnie, szczególnie ważne – że odpoczynek ma sens po pracy. Jedno nie istnieje bez drugiego. Natomiast odpoczynek, który staje się kolejną pozycją na liście zadań do wykonania, traci rację bytu i zupełnie nie działa.

Pozostaje mieć nadzieję, że ta ankieta i książka to początek – punkt wyjścia dla dalszej refleksji, bardziej rozbudowanych badań. Ale jeśli zmagacie się z tematem odpoczynku, czujecie, że Wam go brakuje na co dzień – warto po książkę Hammond sięgnąć. Myślę, że może stanowić inspirację do tego, by się zatrzymać i odpuścić. A także trochę poszukać i poeksperymentować, tak by znaleźć swój idealny sposób na odpoczynek.

 

Claudia Hammond
Sztuka odpoczynku
Wydawnictwo Czarna Owca
Warszawa, 2021

fot. Justyna Długoborska-Ciołko

Majtki menstruacyjne marki Skrojone – subiektywna recenzja

Majtki menstruacyjne marki Skrojone – subiektywna recenzja

Wyjazd z jogą – co może nam dać?

Wyjazd z jogą – co może nam dać?

0