All tagged uważność

Moje sposoby na slow na co dzień

Myślę o tym blogu jako miejscu, w którym mogę dzielić się z Wami moimi (i nie tylko) sposobami na włączenie trybu slow. Na razie większość tych rzeczy pozostaje w sferze pomysłów, czekają zapisane na kartce, aż będę miała przestrzeń, by się nad nimi pochylić. Ale kiedy zaczęłam się zastanawiać, od czego zacząć, przyszło mi do głowy, że od czegoś zupełnie innego :)

W tempie slow

Dawno nic tutaj nie pisałam – a już bardzo dawno nie robiłam tego regularnie. Nie wynika to bynajmniej z braku czasu (choć miałam w ciągu ostatniego pół roku kilka naprawdę intensywnych momentów – ale, no właśnie, momentów) – raczej z tego, że doszłam do ściany. Zablokowała mnie potrzeba dookreślenia mojej tu działalności. Nazwania tego, czym się właściwie chcę z Wami dzielić. O czym pisać. Czemu akurat o tym. I czego możecie się po tym miejscu w sieci spodziewać.

„Mięsień uważności” – recenzja książki Tomasza Kryszczyńskiego „Mindfulness znaczy sati”

Na pewno zetknęliście się – i to nie raz – z terminem mindfulness. Albo uważność. Może nawet uczestniczyliście w ośmiotygodniowym treningu mindfulness, a przynajmniej poznaliście elementy tej koncepcji podczas zajęć medytacji, jogi czy nauki radzenia sobie ze stresem. Jeśli uważność Was interesuje, sięgnijcie po Mindfulness znaczy sati Tomasza Kryszczyńskiego.

Życie wydarza się dla nas – rozmowa z Naamą Zusman

„Myślę, że pandemia stała się okazją do przyjrzenia się sobie (także tym aspektom siebie, które zwykle spycha się w cień), zaproszeniem do wykonania wewnętrznej pracy i zastanowienia się nad swoim życiem. Teraz, kiedy wszystko powoli wraca do «normalności», możemy zdecydować, do jakiej «normalności» chcemy wrócić” – mówi Naama Zusman.

Just breathe

Tak się jakoś ostatnio stało, że po porannej praktyce zaczęłam się zastanawiać – czemu ja się właściwie tak przyczepiłam do tej ashtangi? Czemu właśnie to, a nie coś innego? Co mi to daje w życiu, że codziennie wchodzę na matę i robię te wszystkie pozycje, z których część wygląda stosunkowo dziwnie? I w dodatku robię codziennie to samo?